Nagie modelki i potrzeba mocnego uderzenia
Czy nie masz wrażenia, że wszyscy toniemy w natłoku informacji?
Przez internet przelewają się miliardy bitów sieczki, która próbuje się wedrzeć do Twojego mózgu.
Oczywiście Twój umysł nauczył się radzić sobie z tą powodzią słów i postawił “strażników”, którzy przepuszczają tylko takie informacje, które są dla Ciebie interesujące.
Po drugiej stronie siedzą jednak zdolni marketerzy, którzy wykorzystują właściwe słowa, zdjęcia oraz wartości, aby przyciągnąć Cię na swoje strony i nakłonić do wykonania porządanej akcji.
Spójrz chociażby na zdjęcie po lewej stronie i przyznaj, że nie mogłeś się oprzeć, żeby kliknąć na link na Facebooku i sprawdzić o czym jest ten wpis.
Wykorzystując prowokację nakłoniłam Cię, abyś zajrzał na mojego bloga i przeczytał ten post.
Wykorzystałam słowa, które Cię przyciągnęły: “nagie modelki”, wykorzystałam prowokujące zdjęcie.
W tym przypadku zrobiłam coś bardzo prostego, ale możliwości jest naprawdę wiele. Omawiam to szerzej na szkoleniu Biznes w 8 tygodni w module marketing.
Wracając do skandalicznych pomysłów.
Bardzo często planując kampanie marketingowe działamy zachowawczo i asekuracyjnie, natomiast bezpieczne rozwiązania najczęściej znikają wśród innych i mają słabą efektywność. Oczywiście trzeba mieć “jaja”, stalowe nerwy i dobrą intuicję, żeby używać w marketingu prowokacyjnych kampanii, ale warto zadać sobie pytanie: Czy chcesz, aby Twoja marka byłą taka jak inne czy też chcesz się naprawdę wyróżnić na rynku…???
Jeśli chcesz otrzymać wsparcie odnośnie powyższego tematu zapisz się na bezpłatną konsultację.
Nie ma jeszcze komentarzy.