cover book optin

Poznaj 8 przyczyn słabej sprzedaży w małej firmie
i 8 strategii wyjścia z impasu

Podane dane będą przetwarzane w wymienionym celu zgodnie z Polityką Prywatności.

Jak wycisnąć maksa z imprezy targowej?

Dla coacha superwizja jest jednym z ważniejszych elementów, weryfikujących jego działania. Jest to coaching dla coacha, podczas którego znajduje on odpowiedzi na pytania dotyczące swojej pracy. Ja swoje superwizje mam raz w tygodniu i odbywają się podczas Master Mind’ów. Spotykam się z czterema moimi mentorami i rozmawiamy o biznesie, wyzwaniach, które się pojawiają podczas pracy z klientami. To genialne spotkania. Praca w grupie zdecydowanie pozwala rozwiązać wszelkie problemy, które się pojawiają. Takie superwizje mam już od 5 lat i przyznam, że są to jedne z najbardziej twórczych i rozwijających godzin. Kiedyś zadałam pytanie, dotyczące budowania bazy klientów, z którymi można później kontaktować się bezpośrednio i oferować swoje produkty. W wielu branżach jest to długi i żmudny proces. Chciałam jednak znaleźć szybszy i bardziej wydajny sposób. Długo zastanawialiśmy się nad tym, aż przyszło mi do głowy, że jest metoda, aby spotkać się z dużą ilością ludzi w jednym miejscu i pozyskać kontakty do nich. Mam na myśli targi, które skupiają w jednym miejscu osoby zainteresowane tematem. Oczywiście nie wszystkie branże mają swoje targi, ale odbywają się również konferencje branżowe, które można wykorzystać w podobny sposób, choć na mniejszą skalę. Tym razem postanowiłam skoncentrować się na pytaniu: w jaki sposób mogę optymalnie wykorzystać imprezę targową w celu przyciągnięcia klientów. Znalazłam kilka metod, które można zmodelować przyglądając się metodom internetowym oraz sprzedaży bezpośredniej.

Po pierwsze jest to wyjście do klienta. Większość firm targowych czeka, aż klient pojawi się na stoisku i zapyta o interesujący go temat. Ja postanowiłam wyjść z tego schematu i oddelegować na przykład handlowców klienta, którzy zadawaliby jedno konkretne pytanie, w celu przyciągnięcia klienta na stoisko. Po drugie zdobywamy dane kontaktowe klienta, oferując mu konkretną wartość w zamian. Po trzecie warto z klientem porozmawiać na stoisku, aby mógł zapoznać się z marką, nabrać zaufania i wykonać pierwszy krok, który to potwierdzi, czyli podać swoje dane. Po trzecie warto też dać klientowi coś, co będzie zupełnie inne niż to, co oferują mu konkurencyjne firmy i zaproponować na przykład wydruk specjalnego raportu na interesujący go temat. Ważne, żeby taki materiał był dla niego wartościowy. Po czwarte liczy się sposób, w jaki przyciągniemy klienta do miejsca, w którym może on podjąć decyzję zakupową. Oczywiście przyjazd musi mu się opłacać, ale to jest kwestia wartości prezentu, jaki mu podarujemy.

Podsumowując znalazłam świetny i uniwersalny sposób na zwiększenie efektywności działań marketingowych, podczas imprezy targowej. Wdrożyłam to u mojego klienta w restauracji, co dało plus minus 64 tysiące złotych obrotu.

Jeśli uważasz, że potrzebujesz pomocy w tym obszarze, zapisz się na bezpłatną konsultację już dziś!

Comments

comments

 , , , , ,

Nie ma jeszcze komentarzy.

Dodaj komentarz

Podane dane będą przetwarzane w wymienionym celu zgodnie z Polityką Prywatności.


Przeczytaj poprzedni wpis:
Nadchodzi nowa era marketingu

Jest taka starożytna chińska klątwa: „Obyś żył w ciekawych czasach”. Zastanawiam się co miał na myśli twórca tego powiedzenia, jednak...

Zamknij